SMSy na komputerze? PushBullet!

Hipotetyczna sytuacja: siedzę przed komputerem i loguję się do jakiejś usługi. Przychodzi SMS z kodem uwierzytelniającym (to nie najlepsze rozwiązanie, ale zawsze lepsze, niż żadne). Telefon na szafce – na tyle daleko, że musiałbym wstać, żeby przepisać ciąg cyfr i zalogować się do usługi. Ileż razy przed manewrowaniem w tę i z powrotem i w rezultacie – traceniem czasu (i energii) – uratował mnie bohater dzisiejszego wpisu – Pushbullet.

Jak ustawić Pushbullet, żeby odbierać sms-y na komputerze?

No jak, spytacie? To proste: wpierw instalujemy aplikację na smartfonie – z łatwością znajdziecie ją w Sklepie Play czy App Store.  Na Androidzie następne kroki wyglądają tak:

Logujemy się i udzielamy niezbędnych uprawnień (zachowując oczywiście ostrożność, ale ręczę, że appka jest bezpieczna). Wcześniej przydzielamy dostęp do powiadomień wg instrukcji na ekranie. Użytkownicy Androida, w celu zapewnienia stabilności działania aplikacji, mogą wyłączyć dla Pushbullet optymalizację baterii. Osoby korzystające np. z telefonów Xiaomi dodatkowo powinny udzielić ręcznego zezwolenia na automatyczne uruchamianie aplikacji:

Na komputerze instalujemy teraz wybraną przez nas wersję aplikacji z oficjalnej strony. Osobiście korzystam z tej opartej o wtyczkę dla przeglądarki (w moim przypadku Chrome) i sprawdza się wyśmienicie.

Po zalogowaniu się do usługi na komputerze, nie pozostało nic innego, jak korzystać z dobrodziejstw i udogodnień Pushbullet. Których, poza odbieraniem SMS-ów, jest więcej.

Wysyłanie SMS-ów z komputera dzięki Pushbullet

Jest czytanie, to i musi być pisanie, czyż nie? Funkcja czasami może szwankować na niektórych smartfonach, toteż warto przeprowadzić krótki test (o czym wspominam z obowiązku), ale fakt faktem, pozwala znacznie szybciej pisać. Taki mały lifehack.

Przesyłanie plików i treści pomiędzy urządzeniami

Koniec z wysyłaniem plików e-mailem do samych siebie, gdy pod ręką brakuje kabla. Udostępnianie z Pushbullet, np. z telefonu na komputer, jest banalnie proste i sprowadza się do dwóch kliknięć.

Jeśli Wasi znajomi też korzystają z aplikacji, można ich dodać i korzystać z appki jak z komunikatora.

Inna sytuacja: czytacie coś na komputerze i musicie wyjść z domu? Dzięki Pushbullet można kontynuować czytanie na smartfonie, przesyłając link do artykułu w 3 sekundy. Warto włączyć w ustawieniach na komputerze skrót klawiszowy (domyślnie Ctrl+Shift+X), dzięki któremu czas ten zmniejszy się nawet do ułamka sekundy. W tym samym oknie ustawień można włączyć szyfrowanie, co polecam zrobić.

Powiadomienia z telefonu na komputerze

Wszelkie powiadomienia wyświetlane na pasku smartfona zobaczymy od teraz na komputerze. Podobnie jak SMSy, wyświetlają się w formie okienka w rogu ekranu. Jeśli któreś z powiadomień nas irytują, można wyłączyć je na telefonie lub zmienić ustawienia ich wyświetlania na komputerze:

Polecam spróbować wyciszyć powiadomienia na telefonie w aplikacjach, które nie są pilne i ewentualnie zostawić je w Pushbullet… Spokój związany z brakiem irytującego brzęczenia może okazać się nieoceniony.

Dla hardkorowców, w ramach dygresji, mogę polecić spróbowanie całkowitego wyciszenia powiadomień wybranej aplikacji i na telefonie i w Pushbullet. Po co, spytacie? Żeby zminimalizować dystraktory! Weźmy na przykład takiego Messengera. Być może przekonacie się, że nic się nie stanie, jak odpowiecie na wiadomość parę(naście) minut później, przy okazji sprawdzania telefonu, zamiast od razu, a szeroko pojęta produktywność znacznie wzrośnie?

Podsumowując

Pushbullet jest w zamyśle prostą aplikacją i jej głównym filarem jest obsługa SMS-ów z telefonu przez komputer. Dodam, że “komputer” w tym zdaniu można zastąpić równie dobrze wyrazem “tablet”, co jest kolejnym udogodnieniem.

Być może nie wszystkie funkcje przypadną Wam do gustu i nie zastąpi Wam WhatsAppa, ale przecież nie o to chodzi. Mój dzień uczynił odrobinę prostszym (choć nie wiem, na ile zdrowszym) – mam mniej wstawania od komputera.

Igor Leszczyński

Właściciel marki i bloga technologicznego Streamlined. Urodzony w 1993 roku, nierozłączny z myszką i klawiaturą od piątego roku życia. Wiecznie szukający nowych wrażeń, uzależniony od technologii i płatków kukurydzianych. Po studiach miał iść pracować do korpo, ale póki co realizuje się "na swoim".