Blog

Masz szeroki ekran? Zapewne źle korzystasz z paska zadań! [ZOBACZ]

(Wielki) powrót do prowadzenia bloga po zamknięciu tematu pracy magisterskiej? Otóż to.

Krótka forma na rozgrzewkę* (długie nie robiły zresztą do tej pory dużej kariery) oraz nagłówek na modłę Super Expressu – jakoś wzięło mnie na blogowe eksperymenty w celu rozluźnienia formy.

Zgodnie z artykułem, który przekonał mnie do omawianego tematu, postuluję: “Join the Vertical Windows Taskbar Movement”! Można go przeczytać sobie o, tutaj.

Przeczytaj więcej

SMSy na komputerze? PushBullet!

Hipotetyczna sytuacja: siedzę przed komputerem i loguję się do jakiejś usługi. Przychodzi SMS z kodem uwierzytelniającym (to nie najlepsze rozwiązanie, ale zawsze lepsze, niż żadne). Telefon na szafce – na tyle daleko, że musiałbym wstać, żeby przepisać ciąg cyfr i zalogować się do usługi. Ileż razy przed manewrowaniem w tę i z powrotem i w rezultacie – traceniem czasu (i energii) – uratował mnie bohater dzisiejszego wpisu – Pushbullet.

Jak ustawić Pushbullet, żeby odbierać sms-y na komputerze?

No jak, spytacie? To proste: wpierw instalujemy aplikację na smartfonie – z łatwością znajdziecie ją w Sklepie Play czy App Store.  Na Androidzie następne kroki wyglądają tak:

Przeczytaj więcej

Pozbądź się irytujących ostrzeżeń! Wtyczka do blokowania komunikatów cookies

RODO to kolejna, po nowelizacji przepisów odnośnie cookies w 2013 roku, ustawa, która w teorii przynosi wiele dobrego, ale w praktyce potrafi uprzykrzyć codzienne surfowanie po internecie. Pomijam kwestie góry spamu na skrzynkach, bo ten etap szczęśliwie mamy już za sobą. Chodzi o wszechobecne komunikaty wyświetlane na stronie, które obecnie jeszcze bardziej przybrały na sile.

Do rzeczy!

Bądźmy ze sobą szczerzy. Znakomitej większości z nas w pierwszej kolejności zależy na uzyskaniu dostępu do treści strony. Ba, korzystamy z internetu od tylu lat, że zdajemy sobie sprawę, z czym się z reguły wiąże się odwiedzanie stron czy pozostawianie danych osobowych w formularzach kontaktowych.

Przeczytaj więcej

Todoist? Wunderlist? Nic z tych rzeczy… Poznaj TickTick!

Nadążanie za codziennymi obowiązkami może przytłaczać. Szczęśliwie, technologia przychodzi z pomocą. Jeśli jeszcze nie używacie programu typu lista zadań, najwyższy czas to zmienić. Jeśli za to używacie czegokolwiek innego niż TickTick, rozważcie, czy nie warto się przesiąść. Już tłumaczę, dlaczego.

Na TickTick natknąłem się około 3 lata temu. Z miejsca pokochałem tę usługę i nie zamieniłbym na żadną inną… a próbowałem! Swego czasu przetestowałem chyba każdą dostępna w Sklepie Play appkę tego typu. Za każdym razem wracałem do tej usługi o śmiesznej nazwie z żółtym “ptaszkiem” w logo.

Na potrzeby tego artykułu zrobiłem mały rekonesans… Wynik? Po dwóch latach od mojego ostatniego porównania, TickTick nadal zjada konkurentów. Przynajmniej, jeśli mówimy o darmowych wersjach – a po co płacić, skoro można mieć komplet funkcji za darmo (przykładowo, najtańszy plan Todoist to 31,99 EUR / rok).

Przeczytaj więcej

OneNote – zorganizuj swoje życie dzięki notatkom

OneNote to w skrócie program do notowania. Ale nie taki prosty, z jakiego być może korzystacie na swoich iPhone’ach – jest to prawdziwy kombajn (nie, nie taki. To była przenośnia). Usługa należy do jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm w branży IT, Microsoftu. Razem z Office, jest to jeden z produktów, który faktycznie wyszedł im niemalże idealnie (choć wiele rzeczy nadal kuleje, o czym później).

Największa zaleta OneNote to w całości darmowy dostęp do funkcji, jakie oferuje program. Przynajmniej na razie, do czego nawiązuję na końcu.

Przeczytaj więcej

Restart!

Zainwestowałem jakieś grosze i uniezależniłem się od platformy wordpress.com. Od tej pory blog głównie będzie traktował o produktywności, na co wskazuje zresztą tytuł… Dla tych, którzy nie rozumieją, wyjaśniam:

to streamline 
1. poprawiać (wydajność), zwiększać (efektywność), usprawniać (proces)

źródło: diki.pl

Słowo to zatem idealnie wpasowuje się w tematykę.

Adresik wygląda fachowo – jestem z niego dumny.

EDIT 26.06.2018: Zmiana nazwy  ze Streamline Geek na uproszczone Streamlined. Na razie domena zostaje taka, jak była. :>

Korzyści z prowadzenia bloga na przykładzie blogów o grach

Chciałem rozpocząć prowadzenie tego bloga bardziej merytorycznie, co by dać sygnał, że coś wartościowego i dydaktycznego (czyli: stricte dotyczącego produktywności) będzie się tutaj pojawiać, ale pojawiła się myśl, której nie dałem rady odeprzeć. Mianowicie, wzięło mnie na wspomnienia o stronkach, które niegdyś prowadziłem. Konkretnie, chodzi o blogi o grach.

Przeczytaj więcej

Lecimy

Z zamiarem wyjścia “do ludzi” poprzez blog nosiłem się już co najmniej kilka miesięcy. Nie wiem, ile czasu upłynie, zanim uczynię go publicznie dostępnym – nie chcę zawczasu się chwalić, skoro nie wiadomo, czy projekt w ogóle wypali – ale cieszę się, że zrobiłem ten najważniejszy krok.

Przeczytaj więcej